Wierszem pisane czyli wybór poezji mojej mamy
Ofiarom Smoleńska
Tekst pieśni znanej m.in. z Radia Maryja


Tam, gdzie nawet ptaki nie śpiewają,
Bo czarnymi wspomnieniami szumi las...
W smutnym lesie, w obcym kraju
Straciliśmy nagle bracia wszystkich Was.
Kochani! Niezapomniani!
Czy naprawdę było tego trzeba
By tranzytem przez Smoleńsk rosyjski Tupolew
Wiózł najlepszych Polaków wprost do nieba.

Każda ziemi piędź jest tu mogiłą
Obca ziemia utuliła Was do snu.
Wciąż nie wierzę, że to znowu się zdarzyło
Na tej ziemi, na tej ziemi, właśnie tu!

Kochani! Niezapomniani!
Czy naprawdę było tego trzeba
By tranzytem przez Smoleńsk rosyjski Tupolew
Wiózł najlepszych Polaków wprost do nieba.

Za marzenia o Polsce zawsze giną najlepsi
Ile jeszcze ofiary potrzeba?
70 lat wcześniej zaginęli bez wieści
Wyście poszli za nimi do nieba.

Kochani! Niezapomniani!
z waszej śmierci sen się ziści
sen o Polsce prawdziwej, dostatniej, uczciwej
o Ojczyźnie, matce dla wszystkich.

Kochani, my o was pamiętamy.
Wasza śmierć nie będzie nadaremną!
Bo przez pamięć Waszej najwyższej ofiary
chcemy walczyć o Polskę sprawiedliwą.

Kochani, zapamiętamy
Waszą śmierć niczym ofiarny stos
My dla was tę Polskę wygramy
Boże, pomóż odmienić nasz los.

Cecylia Pasławska - maj 2010
muzyka, opracowanie i wykonanie: Tomasz Pasławski




powrót do góry strony

Mojemu Prezydentowi
Jak niełatwo tu być Prezydentem,
Gdy się Polskę swą kocha prawdziwie,
Polskie sprawy traktuje jak święte,
Dla nich żyje, pracuje gorliwie.

Jak niełatwo wciąż słuchać potwarzy,
Wylewanej jak jad nienawiści,
I o Polsce wspaniałej wciąż marzyć,
I wciąż wierzyć, że prawda się ziści.

Smutno patrzeć na słupki sondaży -
Nikt Cię w Polsce nie będzie popierał!
O czym myślał "Niechciany, Nieważny",
Gdy dla Polski niewdzięcznej umierał?

Obudziło się serce Polaków.
Skąd się wzięło ich teraz tak wielu?
Twoim miejscem na zawsze jest Kraków.
Pośród królów spoczniesz na Wawelu.

Choć po śmierci, Rycerzu, masz wojsko,
W oczach łzy i wciąż nieme pytanie:
Co się stanie teraz z nami, z Polską?
Kto w obronie Ojczyzny dziś stanie?

Nie rozpaczaj, jeszcze żyjesz, Matko Polsko,
I przenigdy nie zaginie polski duch.
Nie rozpaczaj, Ukochana Matko Polsko,
Bo Rycerzy, Twych Rycerzy, było dwóch!

Cecylia Pasławska - 9 maj 2010>

powrót do góry strony

Litania Polska

Matko Katyńska, któraś tuliła do serca
przestrzelone głowy.

Matko Bolesna, która wyszła na spotkanie
Smoleńskim Ofiarom.

Matko Częstochowska zatroskana
o Polskę.

Matko Piekarska, strażniczko
sprawiedliwości społecznej.

Królowo Polski, czczona
w tak wielu wizerunkach!

Królowo Polski, pochyl się
nad naszą trudną rzeczywistością;
przywróć słowom ich właściwe znaczenie

Niech lukrowana trucizna,
nie trafia do ufnych, polskich serc.

Czy to za wielkie marzenie,
by zatryumfowała prawda?

Cecylia Pasławska - 17 czerwca 2010>

powrót do góry strony

Tekst pieśni pamięci Mojego Prezydenta - Lecha Kaczyńskiego


Mały Rycerzu, Mały Rycerzu
Jakie serce w Tobie ogromne;
Żeś wybaczał i kłamstwa i zdrady,
a o Polskę wciąż walczył niezłomnie!

Mały kraj, przez wrogów osaczony
Na Gruzję maszerują obce wojska
Jakim trzeba być nieustraszonym;
zawstydziła Europę mężna Polska!

Mały Rycerzu, Mały Rycerzu
Jakie serce w Tobie ogromne;
Żeś wybaczał i kłamstwa i zdrady,
a o Wolność wciąż walczył niezłomnie!

Całe długie, długie lata niepamięci,
choć Ich duchy jeszcze chodzą po ulicach.
Jest muzeum, co już zawsze będzie święcić
pamięć o Was, o Warszawy bojownikach!

Mały Rycerzu, Mały Rycerzu
Jakie serce w Tobie ogromne;
Żeś wybaczał i kłamstwa i zdrady,
a o Pamięć wciąż walczył niezłomnie!

Do Katynia uczcić naszych lecieć trzeba,
By odkłamać wielkie kłamstwo PRL-u
Chociaż prawda była nieraz niewygodna,
Tyś do prawdy nas prowadził jak do celu

Mały Rycerzu, Mały Rycerzu
Jakie serce w Tobie ogromne;
Żeś wybaczał i kłamstwa i zdrady,
a o Prawdę wciąż walczył niezłomnie!

Co się stało, nasz Mały Rycerzu,
Coś o Polskę wciąż walczył samotnie.
Nieszczędzono Ci drwiny i śmiechu
Teraz wreszcie Twe serce odpocznie.

Mały Rycerzu, Mały Rycerzu,
popatrz wici wysłały Twoje wojska!
Choćby lata mineły w niewierze
Jeszcze zbiorą się Twoi żołnierze
i odrodzi się Polska!

Cecylia Pasławska - lato 2010>
muzyka, opracowanie i wykonanie: Tomasz Pasławski




powrót do góry strony
Moherowe Berety

Idą Polską Moherowe Berety.
Idą Polską powiatową, zapyziałą.
Dolce vita ominęło te kobiety,
Choć się ciężko całe życie pracowało.

Moherowe Berety
Chociaż żyły najprościej,
Swoje dzieci i wnuki
Nauczyły prawości.

Schowaj babci dowód światły wnuku,
Najważniejsza przecież nasza racja.
Niechaj na Kaczory nie głosuje.
Nie dla wszystkich jednakowa demokracja.

Demokracja pięknych,młodych i bogatych.
Kto nie taki, niech nam tutaj nie przeszkadza.
Budujemy plastikowy świat bez zasad,
Plastikowa więc potrzebna nam też władza.

A ja ciągle nie potrafię odżałować,
Że nie wszystkich, nie wszystkich niestety;
Wychowały z polskich kobiet najzacniejsze,
Matki Polki - Moherowe Berety.

Moherowe Berety
Chociaż żyły najprościej:
Swoje dzieci i wnuki nauczyły miłości.
Do Ojczyzny, do Boga miłości!

Cecylia Pasławska - 26.06.2010




Na podstawie tego wiersza 27 VII 2011 powstała piosenka „Moherowe Tango
tekst, opracowanie, muzyka i wykonanie: Tomasz Pasławski

powrót do góry strony

„Zgoda buduje”

Zamknijcie w PiS-ie twarze,
Już przecież po wyborach.
Na rządy absolutne
nadeszła wreszcie pora.

Frazes „Zgoda buduje”
To była tylko ściema.
Dla patriotów - frajerów,
Już tutaj miejsca nie ma.

Powodzianie niech sprawdzą,
Który wójt im co spieprzył,
Bo Pan Premier od zawsze,
Był z możliwych, najlepszy.

A więc „zgoda buduje”...;
Gazociąg północny
i Centrum Wypędzonych,
Bo na to nie ma mocnych.

Gdy mówi Pani Merkel
Nasz rząd jej kornie klaszcze,
za to ta miła Pani
Po główkach ich pogłaszcze.

Śledztwo w rosyjskich rękach
ufnością wręcz napawa.
Kontrakt na gaz, na lata;
to też wspaniała sprawa!

Zamilknij opozycjo!
PO wie wszystko lepiej;
Za to Pan Premier Putin
Po pleckach ich poklepie.

A więc „Zgoda buduje”.
Rodacy, widzicie sami:
PO zgodę buduje,
byle nie z Polakami...

Cecylia Pasławska 25 lipca 2010

powrót do góry strony

„3 sierpnia 2010”

Jaki smutny, przejmujący dzień.

Serce ściska skurcz bólu przemożny.
Czy możliwe, że to prawda, nie sen...
W Polsce, Krzyż zawadza przydrożny?

Wykopiecie ten Krzyż - ziemi sól;
Waszym prawem - Judaszów umowa.
Broniąc Krzyża, Polacy ginęli od kul.
Waszą wojną - wojna domowa!

Pod tym Krzyżem, Krzyżem miłości,
Szły modlitwy; do Boga, do nieba.
Przy tym Krzyżu wielkiej żałości
Nienawiści nie było potrzeba.

Czy was wina przygniata jak zmora,
Że to miejsce naszej pamięci
Chcecie w ludzkiej pamięci zaorać,
Miast na zawsze utrwalić, uświęcić?

Cecylia Pasławska 3 sierpnia 2010

powrót do góry strony

„Warszawskie Orlęta 1944”
W planach jest to tekst pieśni, jednak ze wzlędu na zbliżającą się rocznicę Powstania Warszawskiego zdecydowaliśmy z mamą o jego publikacji nim opracuję go muzycznie.

W skwarze sierpniowym, w ogniu, w ruinach
Walczyli dzielnie o swoje miasto.
W chwilach rozpaczy, w trwogi godzinach,
Nie mogli zwątpić, nie chcieli gasnąć.

Małe Orlęta, mali harcerze
od sierpniowego spaleni słońca;
Młodziutkie życie wzięła w ofierze
za niepodległość; Polska Walcząca

Małe Orlęta, mali żołnierze
W za dużych hełmach, za dużych butach.
Wasze dzieciństwo zniszczyła wraża
Napaść sąsiadów; Wspólnie uknuta!

A gdy do nieba maszerowali
Najmłodsze wojsko, dziecięce wojsko;
„Marsz Mokotowa” dumnie śpiewali:
Dla Ciebie Matko, dla Ciebie, Polsko.

Dziś nad stolicą lecą ptaszęta
W słońcu ich skrzydła migocą krwawo
Może to twoje małe Orlęta
Zostały z Tobą, Warszawo?


Cecylia Pasławska , Gliwice 6 sierpnia 2010

powrót do góry strony

Krzyż Smoleński”

Na Krakowskim Przedmieściu Krzyż skromny.
Krzyż Smoleński, co znaczy tak wiele.
Świadkiem zdarzeń był wiekopomnych,
więc go trzeba ukryć w kościele?

Jest sygnał „z góry”, że wszystko wolno!
Więc szybko rusza młodzież „najlepsza”.
Z inicjatywą wyszła oddolną:
Każdy z obrońców Krzyża niech spieprza.

Kopnąć babulkę, opluć mohera;
Europejskie my przecież plemię;
To „chlebek z masłem” pobić frajera,
Czy nawet wyrżnąć dziadkiem o ziemię.

A politycy - wprost zachwyceni,
Widać to jasno po komentarzach.
Wreszcie Ciemnogród nasz się odmieni,
Bo Krzyża miejsce jest na ołtarzach.

Poczekajmy, jeszcze tylko trochę,
Już się rząd postara z prezydentem.
Dogonimy migiem Europę
I już nic nie będzie w Polsce święte...

Bo co z oczu, to pewnie z pamięci.
Ile można żałować, rozpaczać?
Świat bez Ofiar, wciąż, dalej się kręci:
Więc wystarczy tablica byle-jaka!

Cecylia Pasławska 17 sierpnia 2010

powrót do góry strony

Bal na Zielonej Wyspie

Radość powszechna trwa po wyborach.
Zapanowała wreszcie normalność.
Na karnawały i bale pora!
Problemy wszystkie kraju to marność!

Jesteśmy przecież Wyspą Zieloną,
Olbrzymich długów oblaną morzem.
Kto by zabawę wstrzymał szaloną?...
Choć po nas potop zdarzyć się może.

Postawmy pomnik ruskim sołdatom,
Niemcom we wszystkim idźmy na rękę;
Parę orderów kapnie Polakom.
Sprzedamy za to wszystko co święte!

Więc tańczmy, tańczmy taniec chocholi
Nad mogiłami synów najlepszych.
Kto by pamiętał? Kogo to boli?
Nie chcemy wiedzieć, czemu odeszli!

Cecylia Pasławska 22 VIII 2010

powrót do góry strony

Pani Maria - „Pierwsza Dama”

Była drobna, elegancka i otwarta.
Najprawdziwsza i najmilsza Pierwsza Dama.
I dla możnych, i dla skromnych tego świata.
Bez wyjątku urokliwa, taka sama.

Za swym mężem, tak jak dobry Anioł Stróż
Stała wiernie opiekuńcza i troskliwa.
Jaka szkoda, że Jej z nami nie ma już,
Że Ją taką można tylko powspominać.

W swoim pięknym pałacu była sercem,
Wielkim sercem w niedużej Osobie.
Gdy odeszła na łąki niebieskie,
Pogrążyła tak wielu w żałobie...

A gdy wiosną w pałacowym ogrodzie
Będą kwitły holenderskie tulipany,
Tulipany Pani Marii, Pierwszej Damy,
My będziemy Panią Marię wspominali
My będziemy pamiętali!

Cecylia Pasławska 4-5 września 2010

powrót do góry strony

Nie pozwólmy zapomnieć...

Już minęło prawie sześć miesięcy,
Krwawy Smoleńsk, co naprawdę się stało?
Sześć miesięcy, a pytań wciąż więcej,
A wyjaśnień i prawdy wciąż mało.

Pamiętamy Krakowskie Przedmieście,
Tłum zamarły w rozpaczy, zbratany,
O swój kraj zatroskany - nareszcie!
I ogromne ze zniczy dywany.

Co się stało, że tak się zmieniło?
Przyswoitość dziś w Polsce umiera.
Twórzmy przyjażń polsko - rosyjską,
Zapomnijmy o naszych bohaterach.

Na ołtarzu złóżmy tej przyjaźni
Całą prawdę o tym, co się stało;
Wyrzeknijmy się własnej historii;
Dla rządzących dziś Polską - to mało.

Skromny Krzyż, kwiatami obsypany
Nagle zaczął uwierać, przeszkadza.
Przez złych ludzi ukradkiem zabrany;
TAKA PAMIĘĆ - JAKA WŁADZA!

Stoi piękny pałac, już bez Krzyża,
Posmutniało na Przedmieściu Krakowskim
Czy to jeszcze Pałac Prezydencki,
Czy też może już...Namiestnikowski?

Cecylia Pasławska 8 październik 2010

powrót do góry strony

„Co się stało......?”

Co się z Tobą stało, droga Polsko?
Aż tak wielu raptem uwierzyło,
Że nie ważne Bóg, Honor, Ojczyzna,
Że nie ważna do Ojczyzny miłość.

A tu bankructwo wisi nad krajem,
Pod młotek idą „srebra rodowe”,
Dla hohsztaplerów Polska dziś rajem!
Nic nas nie chroni; wojsko śladowe.

Rośnie dług Polski w tempie zawrotnym.
Rośnie też prestiż pana Premiera.
Nie widzą związku tutaj wyborcy,
I mało kogo, to dziś uwiera.

Od bratobójczej kuli umiera,
Niewinny człowiek, PiSowiec z Łodzi.
Sam sobie winien, bo żle wybierał.
A zresztą, kogo to dziś obchodzi?

A w Smoleńsku nic się nie stało.
To był zwykły wypadek, katastrofa.
Nas Rosjanie lat trzysta kochają,
My też wreszcie nauczmy się kochać.

Minister Ławrow, z Radkiem Sikorskim;
Przy współudziale Barbary Brylskiej
Nową strategię tworzą dla Polski;
Wiecznej przyjaźni polsko-rosyjskiej.

------- --- ---- ---- ---- ---- ------- ------ -----
Choćby została nas garść nieduża;
Jak obiecałeś Sodomie, Gomorze,
Dla tych niewielu, czujących po polsku
Nad naszą Polską, zlituj się Boże!


Cecylia Pasławska , Gliwice 23 listopada 2010

powrót do góry strony

„Wyścig szczurów...”

Do lamusa odeszły;
Honor ,Bóg i Ojczyzna.
Dziś już tylko oszołom,
Do wartości się przyzna.

Wyścig szczurów ciagle trwa.
Ważny ten kto ma najwięcej.
I nie ważne skąd to ma;
Nieistotne kogo zdepcze.

Apartament prestiżowy,
Fura nieźle wypasiona,
Na Mazurach domek nowy:
Wczasy marzeń;niech ja skonam!

Żyjesz tylko tu i teraz,
I nie liczysz na nic więcej.
Żadna podłość nie uwiera,
Gdy dorabiasz się pieniędzy.

Wyścig szczurów, wyścig szczurów,
Wyścig szczurów ciągle trwa.
I nie ważne już kim jesteś,
Ważne tylko to co masz.


Cecylia Pasławska , Gliwice 3 luty 2011




Na podstawie tego wiersza 15 IV 2011 powstała piosenka „Wyścig szczurów
tekst, opracowanie, muzyka i wykonanie: Tomasz Pasławski

powrót do góry strony

„Po raporcie MAK-u”

Nie obroniłaś się, droga Polsko;
W świat poszedł przekaz fałszywy, twardy.
Nie obroniłaś Matko swych dzieci:
Od strasznej śmierci i od pogardy.

Co się stało, to się nie odstanie:
Nasz rząd o prestiż dba w Europie;
Kiedy Millera raport powstanie,
Jeszcze Polakom więcej dokopie!

To przecież jawny brak wyobraźni,
Brak politycznej wiedzy, mądrości,
By dziś przyjazną nam Rosję drażnić,
Gdy w Polsce rządzi partia miłości.

Szukajmy winnych i kompromisów,
Bo przecież prawda ma wiele znaczeń.
Dla nas nie warta nic prawda PiSu.
My to widzimy z gruntu inaczej.

PO podzieli winę uczciwie;
Miedziane czoła, kamienne twarze.
Winien Generał i Pan Prezydent,
Tak polska racja stanu nam karze.

Choć daleko niszczeje krwawy wrak,
Dokumentów brak i skrzynek czarnych:
My do prawdy tu dojdziemy byle jak.
Nie zatrzyma nas powodów parę marnych.

A PRAWDA, PRAWDA jest zawsze jedna
I chociaż czasem się o niej zełga;
Jeszcze się kiedyś o nią upomni
Ojczyzna wolna i niepodległa!


Cecylia Pasławska , Gliwice 4 luty 2011

powrót do góry strony

„Żołnierzom wyklętym”
W planach jest to tekst pieśni, jednak ze wzlędu na trwający Rok Żołnierzy Wyklętych nim opracuję go muzycznie zdecydowaliśmy z mamą o jego publikacji.


Koniec wojny, w czas wiosny:
Dla nas koniec nadziei.
W innych krajach radosny;
Nam okupant się zmienił.

I nie wrócą znów chłopcy do domu,
Nienazwana trwa WOJNA DOMOWA.
Gdy nie można uwierzyć nikomu,
Czas do lasu maszerować!

Żołnierze Straceńcy Wyklęci:
O Was dotąd pieśni nucił tylko wiatr.
Wracajcie z niepamięci:
Najwierniejsi Żołnierze Wyklęci,
Najwierniejsi Żołnierze wyklęci!

Jak bliznami -grobami
Nasza ziemia pokryta.
Tyle z nich bezimiennych,
Nie ma nawet kopczyka.

Bo na zawsze Was chciano
Wyrugować z pamięci,
Za wierność ideałom,
Żołnierze Wyklęci!

Dla Was tylko infamia,
Bez orderów i chwały.
Wasze matki, dziewczyny,
Próżno grobów szukały.

Dzisiaj wreszcie po latach
Można śpiewać Wam pieśni;
Nasi niepokonani
Bohaterowie Leśni.

Wracajcie do historii,
Wracajcie do pamięci!
Każdą Waszą mogiłę,
Nasza wdzięczność uświęci!

Cecylia Pasławska , Gliwice 13 marca 2011

powrót do góry strony

„Awans dla Polaków”

Sprzedaj bracie ojcowiznę,
Porzuć swoich i Ojczyznę.
To jest awans dla Polaków,
Praca w Anglii na zmywaku.

Taki los nam zgotowano;
Wszystko co się da sprzedano,
Młodzi, zdolni, wykształceni,
Muszą mieszkać, w obcej ziemi.

W Polsce nie znaleźli chleba,
Czy nam tego było trzeba;
By najlepsze nasze dzieci,
Rozproszyły się po świecie?

A nasz rząd zapewnia, że
Właśnie u nas nie jest źle...
Gdy zatrudni zachodniaków,
W naszych bistrach - choćby Kraków,
Gdy będą zmywać talerze - to uwierzę !!

Cecylia Pasławska, Gliwice, maj 2011

powrót do góry strony

„Polakom Anno domini 2011”

Polacy, nic się nie stało!
Rodacy, nic się nie stało!
Tylkośmy trochę skarleli,
Tylko się wielu sprzedało.

Za grilla i spokój święty
To przecież cena nieduża:
Łykniemy wszelkie przekręty,
W kłamstwie będziemy się nurzać.

Ważne by było wciąż miło,
BO PRZECIEŻ NIC SIĘ NIE STAŁO!
To śmieszne, do kraju miłość.
Na smutki - życia za mało.

Choćby nas znów rozdrapano,
Jużeśmy to przerabiali;
Nie ważne, kto będzie rządził.
Byleśmy się dorabiali.

A kto chce POLSKĘ promować,
Ten się w Brukseli nie liczy.
Nas Europa wabi, rajcuje:
Bo my EUROPEJCZYCY!!!

Polacy, nic się nie stało...


Cecylia Pasławska , Gliwice 19 maja 2011

powrót do góry strony

„Niezapomniani...”

Gdyście ginęli nad Smoleńskiem
Mgły roztoczyły moce diabelskie,
A Wam się w chmurach Krzyż ukazał;
Drogę do nieba wskazał...

Gdyście ginęli, nad Smoleńskiem,
Radość poczuły moce diabelskie;
Bo razem z Wami, w koszmarnym wraku,
Zabito honor Polaków...

Gdy wróciliście, w orszaku krwawym,
Zamarły serca Polaków prawych.
Na trumnach kwiaty, kwiaty jak łzy.
Skąd teraz znaleźć takich, jak Wy.

Sprawa Smoleńska - nie ma sprawy,
Nikt jej na świecie nieciekawy.
Wystarczył nędzny raport MAKu,
Figowy listek - dla łajdaków.

I nikt już wreszcie nie przeszkadza,
Nareszcie jednomyślna władza.
Znów przemówienia i owacje;
Znów rządzą ci - co mają rację!

Za nominacje, stołki, ordery;
Kupują sojuszników szczerych,
Gorliwych kłamców, zamiataczy,
Uczciwość, godność - nic nie znaczy!

Póki w nas życia, NIEZAPOMNIANI!
Póki w nas życia, OPŁAKIWANI!
Policzymy się .... tej jesieni ;
Czas najwyższy, by POLSKĘ zmienić !!!

Cecylia Pasławska , Gliwice 21 czerwca 2011

powrót do góry strony

„Pamięci Polskich Pilotów”
lotnikom polskim na Święto Wojska Polskiego - 15 VIII 2011

Sędzią łatwo być we własnej sprawie,
Przecież wina od początku znana prawie.
Szybko raport się szerzy,
Kto nie myśli, uwierzy.
Zniesławiono polskich żołnierzy.

Hej Orły, Sokoły nasz świat niewesoły.
Kazano Wam lecieć: na drzwiach od stodoły.
A ci co kazali bezpieczni i cali,
Po Waszej zagładzie nagrody dostali,
Awanse, ordery dostali.

Nie bolała tak opinia MAK-u,
Jak zaprzaństwo naszych, bo Polaków.
Choć wróżono chyba z fusów;
Doszło tu do konsensusu.
Kto uwierzy w winę żołnierzy?

Hej Orły, Sokoły nasz świat niewesoły.
Kazano Wam lecieć: na drzwiach od stodoły.
A ci co kazali bezpieczni i cali, Po Waszej zagładzie nagrody dostali,
Awanse, ordery dostali.

Choć zginęli na ziemi koszmarnej,
Nie zaprzeczą kłamstwom - umarli.
A Wy, matki Orłów, nie płaczcie,
Ta zła sława synów nie na zawsze!
Kiedyś Polska po nich zapłacze.

Hej Orły, Sokoły nasz świat niewesoły.
Kazano Wam lecieć: na drzwiach od stodoły.
A ci co kazali bezpieczni i cali,
Po Waszej zagładzie nagrody dostali,
Awanse, ordery dostali.

Wy najlepsi z najlepszych piloci,
Kiedyś pamięć się o Was ozłoci.
Zostaliście na zawsze w przestworzach,
Bo w obłokach eskadra Wy Boża.
My na ziemi - niepocieszeni.

Hej Orły, Sokoły nasz świat niewesoły.
Kazano Wam lecieć: na drzwiach od stodoły.
A ci co kazali bezpieczni i cali,
Po Waszej zagładzie nagrody dostali,
Awanse, ordery dostali.

Cecylia Pasławska, Gliwice, 13 sierpnia 2011

powrót do góry strony

„A gdy się wreszcie kiedyś Ojczyzna przebudzi...”

A gdy się wreszcie kiedyś Ojczyzna przebudzi,
czy pozostanie jeszcze krajem wolnych ludzi?
Czy szaraków, ciułaczy, bez przynależności,
bez religii, rodziny, bez żadnych wartości
Albo najmitów biednych bez własnej historii,
co marionetki ludzkie wybrali w euforii.


Salonowe mądrale czujące inaczej,
szczęśliwe nawet wtedy, kiedy Polska płacze.
Artyści, celebryci, żyjecie jak w raju
Smutno, że was nie boli co się dzieje w kraju.
Dziennikarze; sprzedało się władzy tak wielu,
że trudno was oglądać - tak jak w PRL-u
Co powiedzą mocniejsi - tylko to coś znaczy.
Polskość - to nienormalność?... Przynależność raczej.

Wierzycie, bo tak trzeba w mit „pancernej brzozy”,
Nie widzieć nic, nie słyszeć - to iluzję tworzyć!
Czy was potomni kiedyś uznaniem zaszczycą,
żeście kolejną w Polsce byli TARGOWICĄ?
Że wszystko co najświętsze uznaliście za nic,
żeście kraj wtopić chcieli w Europę bez granic.
Że nic, co ważne, polskie, nie było wam bliskie
Bo wam zaszczyty tylko i forsa bożyszczem

A gdy się wreszcie kiedyś Ojczyzna przebudzi,
czy pozostanie jeszcze krajem wolnych ludzi...?


Cecylia Pasławska, Gliwice, 12 października 2011

powrót do góry strony

Pamięci Kresowych Żołnierzy

Karpacka Brygado! O Tobie te słowa;
o makach czerwonych, co z Waszej są krwi.
O Twoich żołnierzach chcę pamięć przywołać,
żołnierzach tułaczach, bezdomnych do dziś.

Wy coście szli z najdalszych krańców świata,
Z zapałem szli o Polskę swą się bić,
By kiedyś móc do kraju swego wracać,
Daliście mu - ofiarę z morza krwi.

Dłużyły się nieznośnie lata wojny,
A gdy jej koniec wreszcie zbliżał się;
Zrozumieliście - żeście bezdomni;
Miast wolnej Polski, powstał PRL.

Kresowym chłopcom los zły nie obcy.
Tragicznych przeżyć mieliście wiele,
lecz czy ktoś przeczuł że drzwi do Polski,
zamkną aliańci - PRZYJACIELE?

Choć to było wydaje się dawno,
Wam nie brakło zasługi i męstwa,
złe wspomnienie do teraz nie zbladło:
Was zabrakło w PARADZIE ZWYCIĘSTWA.

Bo jak złota trzos - nasz ojczysty los
przegrano, sprzedano bez żenady.
Naszej Polski nie bronił niczyj głos;
Uznano bezecne pakta ZDRADY!!

A Wyście szli z rozpaczą w sercach,
Gdyż nic nie znaczą żołnierskie racje.
Czekał kraj obcy i poniewierka,
bo świat Was skazał - na EMIGRACJĘ!!


Cecylia Pasławska, Gliwice, 17 października 2011

powrót do góry strony

Na Święto Niepodległości

Załopoczcie radośnie sztandary na wietrze,
Tańczcie z wiatrem najmilsze - bo biało-czerwone.
Tyle lat ukrywane, długi czas przemilczane.
Niech nam się święci Święto Polski Odrodzonej.

Pokolenia daremnie latami marzyły
żeby dożyć Ojczyzny własnej - choćby biednej.
Uskrzydlała nadzieja ich myśli i czyny
i nigdy nie przestali śnić o Niepodległej.

Jawiła im się Polska z dziecinnych, jasnych snów,
w ojczystych pieśniach i opowieściach przetrwała.
Wierzyli, że gdy w chwale powróci kiedyś znów,
to będzie sprawiedliwa, wolna i wspaniała.

A trzeba było jednak aż wojny światowej,
hekatomby poległych, męczeństwa i męstwa,
by się w świecie wyłonić mógł wreszcie ład nowy;
Ta częściowa przyczyna polskiego zwycięstwa.

Zapomnieli współcześni historii niełatwej,
Polskie sprawy im z oczu nie spędzają już snu.
A wolność nigdy nie jest dana raz na zawsze,
tak wielu obojętne co po nas będzie tu...

A ci, dla których wiara i Polska to nie mit,
cierpliwie muszą czekać na nowy w kraju świt,
a póki co przechować za każdą nawet cenę
niepodległość niepewną; na wyborców życzenie.


Cecylia Pasławska, Gliwice, 31 października 2011

powrót do góry strony

„Kochani, Niezapomniani”
Na drugą rocznicę Tragedii Smoleńskiej

Zielona wiosna wabi wzrok, zachwyca.
A to kolejny smutny polski kwiecień.
Choć to już druga tragedii rocznica;
O Waszej śmierci wciąż się kłamstwa plecie.

Niezagojona ciągle jątrzy rana,
Po Was KOCHANI, NIEZAPOMNIANI!
Bo Polska bez Was już nie taka sama,
Ojczyzną rządzą - Europoddani!

Dziś kraj nasz miły - jak sklep w likwidacji.
Dawno przelała się czara goryczy,
ale przy zgodnej medialnej narracji,
oszustw, przekrętów nikt nawet nie liczy.

Już nad Smoleńskiem opada fałszu mgła:
Prawda jak Feniks z popiołów powstanie.
Bardzo się boją sądnego tego dnia;
niepospolite łotry, zdrajcy, dranie!!

A ja? Ja myślą wciąż biegnę z daleka
na poranione Krakowskie Przedmieście;
bo tu się modlę z innymi i czekam...
kiedy się zmieni Ojczyzna nareszcie.

Gdy Krzyż Smoleński znów tu kiedyś stanie,
To będzie... polskie Z M A R T WY C H W S T A N I E !!!


Cecylia Pasławska, Gliwice, 25 marca 2012

powrót do góry strony